Dziś zabieram Was do Baden - niedużego miasta w kantonie Aargau. Jest to najbliżej położone większe miasto od moich rodziców (o ile się nie mylę, mamy tam jakieś 6km). W Baden byłam tak wiele razy, że nawet nie jestem w stanie tego policzyć. Miasto jest cudowne, są tam jakieś sklepy, można spacerować bez końca, a bliskie położenie jest na plus.
Na przedostatnim wiosennym zdjęciu znajdują się ruiny zamku, zaś pierwsze zdjęcie wiosenne i trzy zimowe to już panorama z tego zamku. Wejście na górę jest naprawdę ogromnym wyzwaniem dla tych, którzy nie chodzą po górach. Byłam na górze dwa razy, ale nie wiem czy weszłabym jeszcze raz, bo ostatnim razem nogi miałam jak z waty. Podejrzewam, że to przez to, że była zima, było dość ślisko i powietrze było mroźne, a ciężko się wtedy oddycha.
No cóż... do matury zostało tak mało dni, że mogę je policzyć na palcach obu dłoni. Dosłownie. Wyjazd za 3 tygodnie, też minie szybko, szczególnie, że dopiero było 100 dni do wyjazdu, a już mam 21. W środę większość moich rzeczy zabrali moi rodzice. Spakowałam wszystko do ogromnej torby - rzeczy zimowe, buty, książki i inne duperele, które przez te 3 tygodnie nie będą mi potrzebne. Zaraz po maturze muszę wyrzucić stare zeszyty, oddać bratu książki, zacząć się pakować! Nie wiem jak to wszystko ogarnę w kilka dni, szczególnie, że mam zaplanowanych kilka spotkań pożegnalnych ze znajomymi.
wiosna 2013
zima 2016

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz