niedziela, 24 stycznia 2016

Jak znalazłam swoją host family?

     Większość z tych informacji znajduje się w kilku postach z grudnia, ale myślę, że warto zamieścić w jednym poście. Najważniejsze punkty bez większego rozpisywania się (postaram się, ale nie obiecuję!). 

  1. Rodzinki szukałam na aupairworld.com (strona bez opłat agencyjnych, generalnie ciężko znaleźć tam kogoś uczciwego, ale mi się jakoś udało).
  2. Moja rodzinka mieszka na obrzeżach Bazylei w Szwajcarii (granica szwajcarsko-niemiecko-francuska).
  3. HM jest z Austrii, HD ze Szwajcarii, trójka dzieci G1, B5, B8.
  4. Szukali swojej kolejnej (3 już) au pair na maj, ja w profilu miałam od czerwca, dlatego musiałam przejrzeć cały katalog rodzin nim ich znalazłam.
  5. Kiedy przeczytałam ich profil wiedziałam, że to jest to! Po rozmowie z mamą postanowiłam napisać do nich wiadomość.
  6. Szybko dostałam odpowiedź, że są bardzo zainteresowani. Wymieniłam z hostką kilka wiadomości, umówiłyśmy się na rozmowę na Skypie, która odbyła się już 2 dni później.
  7. Rozmowa przebiegła pozytywnie, chociaż byłam zestresowana. Śmiałyśmy się, gadałyśmy jakbyśmy się już trochę znały. Bardzo pozytywne wrażenia, normalna rodzinka, powiedziałam, że nie ukrywam, iż jestem zainteresowana. Miała jeszcze dwie rozmowy z innymi dziewczynami i obiecała się odezwać jak najszybciej.
  8. Po tygodniu dostałam wiadomość, że jeśli jestem zainteresowana, chcieliby, żebym została ich kolejną au pair.
  9. Ponieważ mam rodziców w Szwajcarii i tam spędzałam święta, umówiłam się z HF na spotkanie, by upewnić się w swoim wyborze. Na rozmowę pojechałam z rodzicami, którzy szybko pojechali, a ja zostałam do końca dnia. Spędziłam z nimi wspaniały czas i nie żałuję mojej decyzji. 
  10. Od dnia spotkania przez prawie 2 tygodnie dzień w dzień wymieniałam maile z hostem. Potwierdziłam chęć zostania ich au pair, podziękowałam za wszystko. Szybko dostałam kontrakt i od razu kupili mi bilet na lot, który wybrałam. 


     W tym momencie jedynie co, to muszę skupić się na nauce, zdać maturę i 16 maja lecę! AHOJ, PRZYGODO!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz