środa, 2 grudnia 2015

I'm coming home!

     Tak, jadę do domu! To znaczy, tak, mieszkam w Polsce, wszystko się zgadza, ale mój dom jest tam gdzie są moi rodzice, czyli w Szwajcarii. Za 19 dni wyjeżdżam do nich na 2,5 tygodnia, do Polski wracam dopiero 8 stycznia! I jak wszystko dobrze pójdzie, jeśli host family z Bazylei mnie wybierze, to pewnie 3 stycznia pojadę się z nimi spotkać. Cały czas mam nadzieję, że mnie wybiorą, HM ma mi dać znać do końca tego tygodnia strasznie się stresuję i nie mogę doczekać! Ale powiedziałam babci, że jeżeli oni mnie nie wybiorą to znak z góry, że Stany to moje przeznaczenie. 

     Żadna z pozostałych trzech rodzin do których napisałam nie odpisała mi. Myślę, że to nawet lepiej dla mnie, nie będę robiła sobie więcej nadziei. Chociaż nie ukrywam, że z drugiej strony jest mi przykro, bo przeczytali moje aplikacje i nawet nie kliknęli "negative reply". No nic, nie ma co tego roztrząsać.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz