Coś mnie tknęło, żeby wejść dzisiaj na aupairworld.com, czyli stronę, gdzie konto mam tylko w razie czego - a tam wiadomość od brytyjskiej rodziny mieszkającej w Portugalii, czy nie chciałabym może przyjechać do nich. Ale, ale...!
Wydają się mili, no ale dużo obowiązków, w dzień tylko 3 godziny wolnego, 2-3 babysitting tygodniowo (!), brak wolnych weekendów (serio?!), HM pracuje z domu, ale i tak wszystko robiłabym ja. Dzieci B7 i G12. I tylko 100 euro tygodniowo, zero pieniędzy na naukę, a transport sama sobie załatw.
Także pozdrawiam serdecznie! Podziękowałam i napisałam, że jestem póki co zainteresowana tylko USA, a dopiero gdyby się nie udało (odpukać!), to będę szukała w Europie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz