niedziela, 13 marca 2016

SundayTravel: Genewa

Hej, hej! Od tej niedzieli będą pojawiały się wpisy z kilkoma zdjęciami, czasami krótkimi refleksjami z miejsc w Szwajcarii, w których już byłam. Myślę, że to fajne zapełnienie bloga do czasu wyjazdu, czyż nie? ;)

W Genewie byłam półtorej roku temu. Była to dość spontaniczna podróż, wybraliśmy się ze znajomymi, co przyznam szczerze, było upierdliwe. Nie dość, że człowiek musiał przejechać 260km (co akurat mi specjalnie nie przeszkadzało), to jeszcze chodzisz z wielką grupą Polaków, a każdy chce zobaczyć inne miejsce. My z rodziną, gdy podróżujemy, zwiedzamy, to chodzimy jak najwięcej podczas przeznaczonego czasu. Prawdę mówiąc to nie jest tak, że jedziemy, siadamy nad jeziorem i siedzimy. Nie. My chodzimy, aż nogi zaczną domagać się powrotu do domu.








Do pokazania mam sporo miejsc. Jeszcze nie wiem co, kiedy, w jakiej kolejności, ale myślę, że to będzie ciekawa seria, gdzie nie będzie się trzeba namęczyć przy czytaniu! :)

1 komentarz: