piątek, 3 czerwca 2016

Słów parę o host rodzince

Cześć i czołem! Właśnie sobie zdałam sprawę, że posty będą tak bardzo nieregularne... Ale inaczej się nie da! Wiele się dzieje i pomimo że nie pracuję długo, to staram się wychodzić i poznawać nowych ludzi - i uwaga, poznałam ich już naprawdę sporo.


Zacznijmy od początku - rodzina jest naprawdę niesamowita, zapewniają mi wszystko czego duszy potrzeba, ciągle pytają czy czegoś mi nie brakuje, czy chcę, żeby mi coś kupili. Na start zapewnili mi odnawialną kartę podarunkową, na której umieścili 100chf do jednej z sieci sklepów spożywczych. Po co? Dlaczego? A otóż to, gdybym była z chłopcami na mieście i zechcieliby coś słodkiego - idę i kupuję, to samo tyczy się mnie! Nie muszę wydawać swoich pieniędzy na wodę, przekąskę, kiedy jestem z dziewczynami daleko od domu (a prawdę mówiąc nigdy mnie nie ma w jego pobliżu).

Zapewniają mi miesięczny bilet: U-Abo - bilet na KAŻDY środek komunikacji w kantonach Basel-Stadt i Basel-Landschaft. Jedyne co czym muszę pamiętać, to żeby kupić ten bilet pod koniec każdego miesiąca (pieniądze na bilet przelewają mi wraz z wypłatą).

Z host rodzicami dogaduję się beż żadnych problemów. Rozmawiamy o wszystkim - o każdej błahostce. Już kilka razy zdarzyło mi się siedzieć z HM i rozmawiać o podróżach i uwaga tutaj! Na każdą ich weekendową wyprawę jestem zaproszona. Oczywiście jeśli mam inne plany, to jak najbardziej mogę robić co chcę, ale ja chcę zwiedzić jak najwięcej się da, a dzięki nim będzie to naprawdę ułatwione.

Zapewniają mi też wakacyjną pomoc - we wtorek przylatuje summer au pair z Irlandii. Rachel ma być dodatkową parą rok w okresie wakacyjnym, kiedy chłopcy nie będą chodzić do szkoły. Rodzice nie chcą, żeby cała odpowiedzialność za trójkę dzieciaków spadła tylko i wyłącznie na mnie, bo czasem naprawdę nie można się rozdwoić.

Miałam problem z zakupem nowego telefonu... system krzyczał jak głupi "negatywny" i nikt nie wiedział o co chodzi. HD kupił mi ten telefon - co prawda w zamian za moją lipcową wypłatę, ale ta wypłata jest mniejsza niż cena telefonu! Reszta to prezent, podziękowanie za opiekę nad dziećmi.

...I właśnie dzieci! Dzieci są niesamowite, nie wiem jak to się stało, ale zero komputera, telewizora, telefonów sprawiają, że dzieci są warte złota! Bardzo się polubiliśmy, mała się mnie nie boi, a gdy tydzień temu byłam na weekend u rodziców, po powrocie cała trójka się poprzytulała - dwa dni, a stęsknili się jakby mnie ze dwa tygodnie nie było!

Według koleżanek poprzedniej au pair (które są teraz moimi koleżankami) rodzina, u której jestem jest bardzo fair. Nie stanie mi się krzywda i opłaca się robić coś na zaś pozaprogramowo, a słuchając opowieści o ich rodzinach to uwierzcie - trafiło mi się niesamowicie dobrze! NAPRAWDĘ LEPIEJ BYĆ NIE MOŻE!




3 komentarze:

  1. to super, że jesteś zadowolona i że dobrze trafiłaś!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mega się ciesze, że masz tak wspaniałą rodzinę! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mega się ciesze, że masz tak wspaniałą rodzinę! :)

    OdpowiedzUsuń