Przyszłam z aktualizacją tego, co się u mnie dzieje. Mianowicie, dziś byłam w Urzędzie Wojewódzkim i od ręki wyrobili mi Międzynarodowe Prawo Jazdy - a takie rzeczy się chwali. Posiadając już MPJ, mogę stwierdzić, że mam już wszystko skompletowane. Trochę to trwało, ale przeziębienie mnie trochę rozstroiło. Jutro zeskanuję i skseruję MPJ, i wyślę wszystkie dokumenty pocztą do agencji.
Co dalej? Muszę jeszcze dodać 5 zdjęć na Au Pair Care i napisać family letter, na co w tym momencie nie mam czasu. W tym tygodniu czekają na mnie dwa sprawdziany, kartkówka i wypracowanie, bo przecież nie mam co robić tylko się uczyć. Ach, no i jeszcze na spokojnie muszę nakręcić filmik o sobie. Świetnie, kupię sobie dodatkowy czas. Może sprzedadzą mi go w spożywczym, co za ironia losu.
Jestem trochę zestresowana faktem, że zapewne w przyszłym tygodniu będę dostępna dla rodzin, chociaż i tak w najbliższym czasie nikt się nie odezwie, skoro chcę lecieć dopiero w czerwcu. Mimo wszystko wiem, że rodziny amerykańskie będą przeglądać mój profil, a to przyprawia mnie o zawrót głowy. Będę tak blisko wyjazdu, a jednak tak daleko. To jest naprawdę przerażające.
Update - co do MPJ - już musiałaś wysłać skan do agencji?
OdpowiedzUsuńTak, od razu jak wyrobiłam MPJ, to napisałam do Proworku, tam konsultantka kazała mi zeskanować MPJ, czy wszystko jest ok.
Usuń