W zeszłą sobotę odwiedziłam zoo w Bazylei. Najstarszy z dzieciaków miał tam przyjęcie urodzinowe, ale ja w nim nie uczestniczyłam. Posiadam kartę ColourKey, dzięki której mam roczny darmowy wstęp do zoo, wszystkich muzeów i zniżki do wielu miejsc. Mój plan jest taki, żeby w ciągu tego roku zobaczyć wszystkie muzea, z których relację będę zdawać na blogu! Byłam już w jednym muzeum, ale naprawdę ciężko mi się zebrać, żeby napisać posty. W przygotowaniu mam post na temat mojego kursu językowego, ale kiepsko mi idzie.
Przechodząc już tylko do zoo. Jest cudowne! Nie zdołałam zobaczyć wszystkich obiektów, zaledwie 1/3 zoo (byłam tam niecałe 3 godziny), ale mimo wszystko zobaczyłam zwierzęta, których nie widziałam nigdy na oczy jak np. żyrafy, słonie, nosorożce, hipopotamy czy pingwiny. Żyrafy są moimi ulubieńcami póki co!
Od wtorku jest ze mną R. - summer au pair z Irlandii, którą od razu bardzo polubiłam! W końcu mam się do kogo odezwać w domu i się nie nudzimy. Byłyśmy na niezłym zwiedzaniu w centrum i już planuję dla nas kolejne wyprawy. Relacje również będą pojawiać się na blogu, także zapraszam do śledzenia!
| Ta żyrafa, to Pan Żyrafa, a w środku były jego trzy kobiety. :) |
| Myślę, że to najlepsze ujęcie, jakie udało mi się zrobić tamtego dnia! |
Świetnie, że trafiłaś na tak wspaniałych ludzi! Sama jestem w Twoim wieku i myślę o au pair w Szwajcarii. Ty wyjechałaś tam z agencją? I jakim językiem się tam posługujesz? Niemiecki i angielski?
OdpowiedzUsuńBardzo fajne rozwiązanie z tą kartą, też bym wykorzystywała jej możliwości (;
OdpowiedzUsuńNie mogę doczekać się kolejnych wpisów i oczywiście życzę weny twórczej.
Powodzenia!